|
O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
|
|
25.03.2009, 15:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2009 15:51 przez kozak.)
Post: #11
|
|||
|
|||
|
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
rafau: wiesz, lewicowość może być też rozumiana (w nawiązaniu do czasów rewolucji francuskiej), jako przede wszystkim sprzeciw wobec istniejącego porządku, przy czym ów sprzeciw może mieć różne podłoże, różnić się też można zarówno w ocenie przyczyn obecnego stanu rzeczy jak i (co za tym idzie) sposobów jego zmiany
i tak rozumiana lewicowość obejmowałaby również myśl libertariańską ale podkreślam jeszcze raz: zarówno lewicowość jak i prawicowość może być różnie rozumiana i nie widzę sensu brnąć w spory definicyjne, a przede wszystkim nie zalecałbym ograniczania swojego myślenia o światopoglądach to tych 2 nurtów, które ani nie są jednolite, ani rozłączne |
|||
|
25.03.2009, 21:55
Post: #12
|
|||
|
|||
|
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
Pozwolę sobie zacytować post GGI ze starego forum; zmodyfikowałem tylko linki na aktualne.
GGI napisał(a):Lewicowy Libertarianizm to generalnie nurt, który, po pierwsze, zwraca uwagę na tradycyjnie lewicowe problemy (patriarchia, środowisko, rasizm, wyzysk ekonomiczny, nierówność, alienacja) oraz po drugie zwraca uwagę na kontekst w analizie problemów takich jak regulacja, kapitalizm w krajach Trzeciego Świata itp. |
|||
|
26.03.2009, 0:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2009 0:13 przez aluzci20.)
Post: #13
|
|||
|
|||
|
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
Apage! My, prawicowi libertarianie wiemy, że libertarianizm prowadzi do naturalnej hierarchii i powrotu płci do ich naturalnych ról w społeczeństwie, a nie żadnej emancypacji robotniczej i wzmocnienia pozycji kobiet (w rolach naturalnie męskich). Oczywiście piszę o przeciętnej, bo wiadomo, że czasem trafi się taka kobitka, że żaden facet jej nie da rady (jak Królowa Elżbieta I Tudor, Lady Małgorzata Thatcher itp)
|
|||
|
26.03.2009, 0:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2009 0:36 przez Mike Smith.)
Post: #14
|
|||
|
|||
|
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
swojej matce zapewne dawałeś radę i jak coś od Ciebie chciała, mówiłeś "spierdalaj suko" albo biłeś piąchą w brzuch? i ogólnie, jak wchodziłeś, to wstawała? ojciec natomiast był zawsze powiernikiem dowolnej informacji? zastanawiałeś się kiedyś, kto w relacjach dzieci-rodzice ma zazwyczaj większą władzę? zapewne ten, który nic o dzieciach nie wie i robi cokolwiek, jak mu kobieta powie.
mam takie prowokacyjne myślątko dla Ciebie: gdyby od mężczyzn wychowywanych "tradycyjnie" zależało cokolwiek ważnego (czyli cokolwiek poza wpierdalaniem nadwyżek albo bycie niewolnikiem w celu zapewniania nadwyżek - to potrafi bydle, które żyje bez celu uświadomionego, ale jest posłuszne, lub rozwydrzone), to całe populacje by zdychały, bo przeciętny meńcizna, taki twardy, prawdomówny, honorowy, twardy (tak, 2xtwardy), co w mordę dać potrafi, jak tylko coś wymyka mu się spoza ciasnych (ciaśniutkich) schematów poznawczych to jest posrany, rozłożony, leży, kwiczy, płacze, pisze wiersze. jego dziecko zdycha, a on zawierza je bogu albo stwierdza, żę to dobry czas na "amor fati". matka w tym samym czasie płaci łapy, żeby żyło. misiu, spokojnie mogę twierdzić, że cywilizacje, o której piszesz, z racji narzuconych im ról, zbudowały kobiety, praktycznie same, bo to one wychowywały większość ludzi, praktycznie bez żadnej pomocy. mógłbym tez napisać, że zazwyczaj, ze względu na to, co mają w głowie, kobiety są silniejsze - bo lepiej się przystosowują, potrafią przemilczeć nawet to, że się nie zgadzają i wali ich tzw. prawda jak przyjdzie co do czego. obudź się, czytaj mniej Mikkego i jedz więcej warzyw. tak więc tak dla samej draki, twierdzę, że gdyby nie rzeczywiście naturalna, fizyczna przewaga mężczyzn, kobiet-wodzów byłoby więcej. nie twierdzę, że to byłoby fajniejsze. raczej byłoby tak, że twoja dziewczyna właśnie zyskałaby uprawnienie, za twoje głupie fikania, do zeżarcia twoich genitaliów. a co się będzie martwić, mało to chujów? bo wiesz oczywiście, że Januszkowi kosę wsadziła córcia a on co? kocha córcię. Moje Bogo-Blogo | navigare necesse est, vivere non est necesse.|"Every man should be his own government, his own law, his own church." Josiah Warren |
|||
|
26.03.2009, 1:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2009 1:19 przez aluzci20.)
Post: #15
|
|||
|
|||
|
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
Co do dawania w mordę, bicia piąchą w brzuch itp. to chyba jednak nieco inaczej rozumiemy "tradycyjne" wychowanie. Ale ja przecież nic nie pisałem o "tradycji" tylko o naturalnej hierarchii wynikającej z różnic w zaradności i podziale ról wynikającym z różnic fizycznych i psychicznych. Podziale zupełnie dobrowolnym. Z resztą sam niektóre różnice wymieniłeś - i ja się z Tobą w większości zgadzam! Więc chyba niepotrzebnie się tak naprodukowałeś.
Co do "Januszka" i "córci", to ja nie wiem o co chodzi - mnie generalnie g***o obchodzą prywatne sprawy obcych osób. Tym się też może różni "tradycyjne" wychowanie od "postępowego". |
|||
|
26.03.2009, 10:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2009 10:41 przez Mike Smith.)
Post: #16
|
|||
|
|||
|
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
nie napisałem, że bicie matki jest tradycjonalistyczne. napisałem, że nie jest, choć tradycyjny model wszystkie oznaki władzy przekazuje mężczyźnie. w dodatku materiał historyczny pokazuje, że tradycyjne (nazywane przez Ciebie w wyjątkowo zabawny sposób naturalnymi) rodziny, zwłaszcza te nienależące do ścisłej arystokracji, były pełne przemocy wobec fizycznie słabszych - czyli dzieci i żon. jednak nawet w tym wypadku kobiety uzyskały minimalne prawa. oczywiście tylko dzięki łasce swoich panów, prawda, bo przecież "naturalna hierarchia wynikająca z różnic bla, bla, ble, ble" wskazuje na to, że kobieta nie potrafi podetrzeć sobie dupy, żeby gówna pod szyję nie rozsmarować, choć niektóre świetnie poradziły sobie z wychowaniem dzieci, wywalczyły sobie prawa wyborcze i majątkowe, prawo do rozwodu, prawo do aborcji, prawo do niedyskryminacji itd? ponieważ jesteś konserwatywnym wolnorynkowcem zasugeruję Ci coś: niektóre moje wypowiedzi są ironiczne. zwłaszcza kiedy rozmawiam z konserwatywnymi wolnorynkowcami.
nazywanie czegoś naturalnym, gdy jest po prostu tradycyjnym nie leży w moim guście. oczywiście, różne tradycje (które często się ze sobą kłócą) są częścią natury. tak samo, jak zachowania zupełnie nowe, ledwo co co rozpoczęte przez kogoś. natura to to co jest, albo jest nazwą, jak każda inna. a co do Januszka i córci - chodzi o to, że gdyby przewaga fizyczna nagle przestała ogrywać centralną rolę w stosunkach kobieta-mężczyzna, to najlepszym co mamy jest równościowy feminizm. a przewaga fizyczna przestała grać rolę. Moje Bogo-Blogo | navigare necesse est, vivere non est necesse.|"Every man should be his own government, his own law, his own church." Josiah Warren |
|||
|
26.03.2009, 18:09
Post: #17
|
|||
|
|||
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
aluzci20 napisał(a):libertarianizm prowadzi do naturalnej hierarchii i powrotu płci do ich naturalnych ról w społeczeństwie Moim zdaniem prowadzi do czegoś zupełnie odwrotnego. Każdy ma oczywiście swoje zdanie, ale IMHO libertarianizm to postęp. Hierarchia dominacji płci nie jest niczym naturalnym wśród ludzi. Różnimy się tym, od zwierząt, że większości mamy mózg co skutkuje tym, że rządzić winien mądrzejszy, a nie silniejszy. Nikt nie udowodnił, że kobiety są głupsze. ☭ = ✞ = ☹ ⚑ = ☺ |
|||
|
26.03.2009, 19:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2009 19:16 przez Przemoslav.)
Post: #18
|
|||
|
|||
RE: O co chodzi z tym libertarianizmem lewicowym?
Cytat:libertarianizm prowadzi do naturalnej hierarchii i powrotu płci do ich naturalnych ról w społeczeństwie. Cytat:Moim zdaniem prowadzi do czegoś zupełnie odwrotnego.A moim do czegoś dowolnego .
Pozdrawiam, Przemysław z Koźla |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|





Dzięki temu możemy się kręcić wśród lewicowców i zarażać ich libertariańskim wirusem 

.