Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
a propos ten "homemade napalm"...
06.04.2009, 22:04
Post: #11
RE: a propos ten "homemade napalm"...
Cytat:Substancje zapalające
Koktajl Mołotowa
- butelka szklana (nie plastikowa)
- bęzyna
- olej napędowy

Bierzesz butelkę napełniasz ją benzyną do trzy czwarte objętości i dodajesz trochę jakiegoś oleju by koktajl dobrze się przyczepił np. ściany. Następnie należy wziąść kawałek szmaty wetknąć ją w szyjkę butelki podpalić i wyrzucić.
Otrzymanie zimnego płomienia
- fosfor biały
- dwutlenek węgla
- statyw
- zlewka 500 cm3
- probówka
- korek z dwoma rurkami

Do probówki wrzucamy 1 g fosforu białego, zatykamy ją korkiem z dwiema rurkami i wstawiamy do zlewki z wodš. Rurkš sięgajšcš prawie dna naczynia wprowadzamy dwutlenek węgla. Następnie podgrzewamy wodę. Fosfor topi się i pod wpływem strumienia dwutlenku węgla, ulega rozpyleniu i w tej formie wydostaje się na zewnštrz. W zetknięciu z powietrzem ulega samo zapaleniu, dajšc zielonkawy zimny płomień.

Napalmy
1 sposób
- benzyna
- nafta
- styropian
- kostka mydła

Najprostsza substancja palna to mieszanina nafty oraz benzyny objętościowo 50:50. Była ona używana przez Niemców podczas II wojny światowej. Należy rozpuścić styropian w benzynie w takiej ilości, żeby więcej się nie dało. Weź kostkę mydła, zrób z niej wiórki (nożem, tarką do jarzyn itp.). Weź tyle benzyny ekstrakcyjnej ile masz wiórków (objętościowo). Następnie ogrzej na łaźni wodnej benzynę ekstrakcyjną. Dosypuj mydła powoli, cały czas mieszając. Całość powinna mieć konsystencję dżemu. Jeżeli będzie za gęste, należy dodać benzyny.

UWAGA!!!
Jest to substancja łatwo palna mająca zdolność przyklejania się do różnych rzeczy ( np. czołg ), mieszanka ta nie powinna być przechowywana przez dłuższy czas.

2 sposób
Mieszanina roztworów białego fosforu i polistyrenq rozpuścić w benzynie (do oporu). Temperatura płomienia ok. 1200 °C.

Napalmy oparte na białku jajka

- objętościowych benzyny ekstrakcyjnej 85 %
- białka kurzego 14 %

oraz zależnie od stanu posiadania jeden z następujących składników :

- soli kuchennej 1 % lub
- cukru 2 %
- saletry azotowej 1 %
- węglanu sodu 2 %
- sody oczyszczonej 1 %

Oddzielić białko od żółtka. Wlać je do naczynia i dodać benzynę. Wsypać dodatek do mieszaniny i pomieszać czasami dopóki nie zgęstnieje (ok. 10 min.). Zachować szczególn© ostrożność. Nie pracować w pobliżu źródeł otwartego ognia.

Napalm właściwy
mieszanina soli glinowych kwasu naftenowego oraz palmitynowego z benzyną i substancją zagęszczającą.

UWAGA!!!
Patrz wyżej
Przemiana fosforu czerwonego w biały
1 sposób
- fosfor czerwony
- probówka
- wata szklana
- palnik
- statyw z łapą
- szczypce
- parownica

Fosfor czerwony umieszczamy w probówce w ilości 1,5 g. Otwór wylotowy probówki zatykamy watą szklaną i probówkę umieszczamy w łapie statywu. Probówkę ogrzewamy pod wyciągiem w ciemności lub na powietrzu. Podczas ogrzewania od czasu do czasu należy probówkę usunąć z nad palnika. Czasem można zaobserwować świecenie fosforu w probówce. Po zakończeniu przemiany usuwamy szczypcami watę szklaną z probówki i kładziemy ją do parownicy.
2 sposób
- fosfor czerwony
- dwutlenek węgla
- probówka
- korek z dwiema rurkami
- statyw z łapą
- 2 ściskacze

W probówce umieszczamy 1,5 g fosforu czerwonego i zatykamy ja korkiem z dwoma rurkami. N końcu każdej z nich powinien znajdować się wężyk gumowy ze ściskaczem. Rurkę sięgającą prawie dna naczynia łączymy z urządzeniem, które będzie nam dostarczać dwutlenek węgla. Zwalniamy ściskacze i przez probówkę przepuszczamy dwutlenek węgla. Po całkowitym wyparciu powietrza z aparatu przerywamy dopływ gazu, i zaciskamy ściskacz na rurce do urządzenia. Następnie ogrzewamy probówkę z fosforem. Po pewnym czasie na ściankach pojawią się kropelki płynnego fosforu. Przerywamy ogrzewanie i zaciskamy drugi ściskacz. Po ostygnięciu probówki jej ścianki pokryją się białym, ewentualnie żółtym nalotu białego.

UWAGA!!!
Fosfor biały jest silnie trujący, dlatego używając go należy zachować dużą ostrożność.
Samozapalenie się fosforu
- fosfor biały
- dwusiarczek węgla
- probówka
- szczypce
- rękawice

Osuszony kawałek fosforu białego rozpuszczamy w dwusiarczku węgla. Otrzymanym roztworem polewamy ujętą w szczypce bibułę. Po wyparowaniu dwusiarczku pozostaje sam fosfor. Bibuła ciemnieje i zapala się.

UWAGA!!!
Fosfor biały jak i disiarczek węgla są substancjami bardzo trującymi, dlatego należy się z nimi obchodzić bardzo ostrożnie. Do doświadczenia koniecznie trzeba założyć rękawiczki.
Samozapalne gazy
- magnez
- piasek kwarcowy lub ziemia okrzemkowa
- stężony kwas solny
- probówka
- wata szklana
- statyw
- miseczka z wodą

Mieszamy dokładnie 2 g sproszkowanego magnezu i 1 g piasku. Mieszaninę umieszczamy w zwykłej probówce, zamykamy probówkę zwitkiem waty szklanej i mocujemy skośnie w statywie. Probówkę ogrzewamy mocno płomieniem aż nastąpi reakcja z jednoczesnym rozżarzaniem zawartości. Probówka w wielu miejscach jest popękana. Tłuczemy tłuczkiem ostrożnie dolnš część probówki i pincetš wyciągamy kawałki szkła z produktu. Produkt umieszczamy w miseczce z wodą i dodajemy parę ml kwasu solnego. Zaczyna wydzielać się gaz, który po zetknięciu się z powierzchnią spala się z trzaskiem.

UWAGA!!!
Doświadczenie musi być przeprowadzane na powietrzu.
Spalanie fosforu pod wodą
- fosfor biały
- chloran potasu
- kwas siarkowy
- statyw z łapą
- probówka
- pipeta

Do probówki wsypujemy chloran potasu ok. 1 g, i napełniamy do polowy objętości wodą. Potem wrzucamy ziarenko fosforu białego. Za pomocą wprowadzonej do samego dna pipety wpuszczamy po kropli kwas siarkowy. Pojawiają się białe błyski zapalającego się fosforu białego. W wyniku reakcji p�wstaje najpierw dwutlenek chloru.

3 KClO3 3 H2SO4 -> 3 KHSO4 + HClO4 + 2 ClO2 +2 H2O

który ulega rozpadowi z wydzieleniem tlenu

2 ClO2 -> 2 Cl + 2 O2

Mieszaniny samozapalne
Mieszanina samozapalna 1
- nadmanganian potasu
- gliceryna

Rozdrobnij w moździerze kryształki nadmanganianu potasu i usyp je w stożek na płytce ognioodpornej. Za pomocą wkraplacza wlej 3 krople gliceryny na stożek nadmanganianu potasu. Po upływie 1- 3 minut powstanie wysoki liliowy płomień i snop rozbłyskujących iskier. Początkowe względnie powolne utlenianie gliceryny nadmanganianem potasu ulega znacznemu przyspieszeniu ze wzrostem ilości wytwarzanego ciepła, aby w końcu doprowadzić do samozapłonu substratów. Gliceryna w obecności silnego utleniacza, jakim jest nadmanganian potasu utlenia się do dwutlenku węgla i wody. Proces ten można zilustrować równaniem reakcji:

14 KMnO4+ 4 C3H5 (OH) 3-> 7 K2CO3 + 7 Mn2O3+ 5 CO" + 16 H2O

UWAGA!!!
Wykonywać z dala od substancji palnych.

Mieszanina samozapalna 2
- azotan amonu lub potasu 50 %
- cynk 50 %

To też dość znana mieszanka. Oba składniki dokładnie zmielić, a następnie zmieszać. Z mieszanki usypać górkę, a na sam czubek trzeba kapnąć 1-ną kroplę wody. Kopiec zacznie chwilę później syczeć i zacznie wydobywać się z niego dym. po czym całość zapali się i może troszkę wybuchnąć.

UWAGA!!!
Pod żadnym pozorem nie przechowywać gotowej mieszanki. Troszkę wilgoci może spowodować SAMOZAPŁON lub wybuch (zwłaszcza jeśli mieszanka jest w pojemniku).
Tańczący płomyczek fosforu
- wodorofosforan amonowo-sodowy
- cynk
- palnik
- probówka

W zwykłej probówce ogrzewamy 4 g wodorofosforanu amonowo-sodowego. Wydziela się woda i amoniak. Gdy przestaną wydzielać się pęcherzyki i metafosforan sodu zostanie stopiony, do naczynia wsypujemy małe kawałki cynku. Cynk stapia się i tworzą się na nim małe pęcherzyki par fosforu. Gdy pęcherzyki zetkną się z powietrzem spalają się z trzaskiem jasnym płomieniem. Proces zachodzi w myśl reakcji

3 NaPO3 + 5 Zn -> Na3PO4 + 5 ZnO + 2 P
Mieszaniny termitowe
Termit właściwy
- tlenek metalu ciężkiego (Fe3O4, Fe2O3, Cr2O3 ) 75%
- pył aluminiowy 25 %

Tlenek można uzyskać w wyniku reakcji:

żelazowo - żalaziawy

FeSO4 + Fe2(SO4)3 + 8 NH4OH -> Fe3O4 . 4 H2O + 4 (NH4)2SO4

Żelaza III

Chromu III

K2Cr2O7 + T -> Cr2O3 + K2O

Sporzšdzamy mieszaninę tlenku żelaza III i aluminium (wszystkie substancje muszš być dobrze rozdrobnione). W połówce cegły wykonujemy płytkie wgłębienie, takie aby zmieściły się w nim 2-3 łyżeczki proszku. Cegłę kładziemy na grubej warstwie suchego piasku, poczym do zagłębienia wsypujemy 2-3 łyżeczki otrzymanej mieszaniny i lekko ubijamy jš. Do zapoczštkowania reakcji można użyć zapalonej wstążki magnezowej (zapalona płonie oślepiającym płomieniem i wytwarza dość wysokš temperaturę niezbędna do zapalenia mieszaniny Fe3O4 i Al) ale jeśli jej nie masz możemy użyć zapalnika do termitów. Na powierzchnię termitu wsypujemy niewielkš ilosć mieszaniny zapalajšcej i lekko jš ubijamy. Następnie wtykamy w ten koczyk kawałek lontu i podpalamy. Objawem zapoczątkowania reakcji będzie coraz silniejsze rozżarzanie się mieszaniny aż do temp. białego żaru (temp. dochodzi do 3500 °C). Gdy wszystko ostygnie, na dnie wgłębienia znajdziesz twardą, stopioną kuleczkę. Jest to niemal czysty metal. Proces zachodzi w myśl reakcji:

Me2O3 + 2 Al. -> Al2O3 + 2 Me + Q

Termit, jest stosowana w przemyśle do spawania szyn. Natomiast w reakcji aluminium z tlenkami chromu, molibdenu i wanadu obecnie powszechnie otrzymuje się te bardzo wysoko topliwe metale w stanie wolnym. Metoda uzyskiwania metali przez redukcję ich tlenków glinem nosi nazwę aluminotermii, ponieważ jest to reakcja egzotermiczna.

UWAGA !!!
Ze względu na bardzo wysoką temperaturę całe doświadczenie należy przeprowadzać na powietrzu i bardzo ostrożnie.

Termit manganowy
- aluminium 50 %
- nadmanganian potasu 50 %

Mieszanina pyłu aluminiowego mieszamy z nadmanganianem potasu (wszystkie substancje muszš być dobrze rozdrobnione). Następnie mieszaninę umieszczamy na czymś nie palnym i zapalamy. Przy mieszaninie tej nie takiego kłopotu z zapalaniem jak w klasycznym termicie. Równanie reakcji:

2 Al + 2 KMnO4 -> K2O + 2 MnO2 + Al2O3+ Q

Termit z formy
Termit odlewany: według tej formuły może być odlewany do form lub pojemników, później twardniejąc. Ten termit nie produkuje tyle żelaza ile zwykły, ale tworzy żużel który długo pozostaje płynny. Należy wziąć:

- gipsu modelarskiego 30 %
- pyłu aluminium 30 %
- tlenku żelaza 40 %

Wymieszać wszystko razem, dodać tyle wody aby zarobić mieszaninę do konsystencji śmietany. Odlać w formie i zostawić do całkowitego wyschnięcia ( ok. 12 godzin). Po wyschnięciu całość lub część można zapalić na dworze. W tym celu bierzemy termit i stawiamy go na cegle lub betonie. dla lepszego zapalenia możemy dodać do mieszanki trochę zapalnika.

Termit fosforanowy
- fosforan wapnia 75 %
- aluminium 25 %

Fosforan wapnia rozdrabniamy w moździeżu. Następnie substancje ostrożnie mieszamy ze sobą. Po zmiezaniu z mieszaniny usypujemy kopczyk i już można go podalić.

UWAGA!!!
Zawiera on w swoim składzie fosforan wapnia. Podczas spalania tworzy się fosforek wapnia, który w kontakcie z wodą uwalnia fosforowodór ulegający samozapłonowi.

zapalniki do termitów
1 sposób

BaO2 87,7 %
Mg 12,3 %

2 sposób

BaO2 15,2 %
Al 84,8 %

ŚLEBODA ABO ŚMIERZĆ!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
08.04.2009, 10:32
Post: #12
RE: a propos ten "homemade napalm"...
Cytat:Inne
Burza w szklance
- etanol
- stężony kwas siarkowy VI
- kilka kawałków manganianu VII potasu
- szklanka

Do szklanki wlewamy trochę kwasu siarkowego 30 ml następnie wkładamy pionowo bagietkę. Ostrożnie po niej wlewamy tyle samo etanolu tak aby nie zmieszał się z kwasem i powstały dwie warstwy cieczy. Do tak przygotowanego roztworu w rzucamy MAŁY KAWAŁEK manganianu potasu. Po chwili od wrzucenia w szklance słychać trzask i widać błysk. Jest to spowodowane utlenianiem alkoholu do aldehydu.

UWAGA!!!
Reakcja jest bezpieczna gdy do szklanki wrzuca się tylko małe kawałki manganianu potasu.

Lont
Jest wiele sposobów na produkcie lontu. Jedne wychodzą dobre a inne nie.
1 sposób
- proch
- gorąca woda
- słoik

Do słoika należy dać 10 łyżek prochu i wody gorącej tak by powstała papka później zrobić dziurkę w wieczku i wpóścić przez nią do środka sznureczek taki najlepiej z konopii, ponieważ jest sztywny. Później trzeba tym słoikiem z papką kilka razy potrząsnąć i wyjąc powoli lont i go zostawić w suchym pomieszczeniu by wysechł na noc.
2 sposób
- proch
- lakier nitro
- aceton
- sznurek (bawełniany)

Ubieramy rękawiczki gumowe. Bierzemy mocny kubek po jogurcie. Wsypujemy 1/3 czy 1/2 prochu zwyklego lub tego co podane u góry wlewamy do niego lakieru nitro celuozowego i troche acetonu by za bardzo nie schła nam ta papka. Następnie bierzemy jakiś patyk i mieszamy to wszystko tak by powstała gęsta masa. Teraz sznureczek wsadzamy do tej masy, można tą czyność powtórzyć kilka razy by ląt był grubszy i lepszy.
3 sposób
- saletra potasowa
- benzyna
- sznurek

Roztwór KNO3 z cukrem bardzo gesty zamoczony w wodzie lub benzynie i w tym wymaczamy sznurki. Niestety taka opcja tak samo jak w przypadku użycia prochu z wodą lub benzyną jest nikła.

Lonty słabo się pala gdyż przy wysychaniu większość prochu odpada od sznurków. Kiedyś dawniej gdy sznurki papierowe były bardzo popularne lonty te sporządzało się łatwiej i były wydajniejsze.
Nakrętka - bączek
- nakrętka
- proch
- nóż
- gwóźdź

Z nakrętki od wódki lub wina (lepsze są od wódki) wyciągnij papierowa "koszulkę" uszczelniająca. Do nakrętki wsyp proch (nie trzeba ubijać) do wysokości ponad połowy nakrętki. Wciśnij koszulkę z powrotem i z pomocą noża lub śrubokręta dognij brzegi nakrętki do koszulki. Odwróć nakrętkę wierzchem do góry i śrubokrętem lub gwoździem zrób dziurę blisko brzegu tj. wbij gwóźdź, lekko wciśnij i zrób ruch jakbyś chciał podważyć nakrętkę - powinna się zrobić "dysza". Jeżeli ja źle zrobisz, nakrętka nie poleci lub będzie się tylko kręcić lub w ogóle nie będzie żadnego efektu. W dziurę wciśnij lont. Nakrętkę ustaw na ziemi koszulką do góry i podpal lont. Odsuń się - po zapaleniu się prochu nakrętka zacznie się kręcić i powinna polecieć do góry tak jak dostępne w sprzedaży kolibry, moskity, samoloty itp. Jeżeli chcesz a by nakrętka nie leciała, a tylko się kręciła - zrób podobną dziurę po boku nakrętki wylatujące "spaliny" wprowadza ja w ruch obrotowy i zacznia się kręcić unosząc się od czasu do czasu kilka centymetrów nad ziemia. Poprzez dodanie do mieszanki węgla drzewnego, aluminium itp. można uzyskać iskry, które będą wylatywać, gdy nakrętka się będzie kręcić.
Otrzymanie chloranu potasu
- wodorotlenek potasu
- chlor
- woda
- statyw z łapą
- kolba okrągłodenna o pojemności 250 ml
- rurka szklana o długości 2-3 cm i średnicy 1 cm
- palnik
- zestaw do sączenia

Urządzenie do otrzymywania chloru łączymy z kolbą w której umieszczamy 20 g wodorotlenku potasu rozpuszczonego w 50 cm3 wody. Kolbę zatykamy korkiem z dwiema rurkami o różnych długościach. Na końcu dłuższej rurki umieszczamy korek, na który nakładamy sięgającą prawie dna kolby rurkę o średnicy 1 cm. W ten sposób zabezpieczamy się przed możliwością zatkania rurki węższej przez słabo rozpuszczalny produkt reakcji. Rurką ta będzie dostarczany chlor. Rurką krótszą łączymy z układem, który będzie pochłaniał nadmiar chloru. Kolbę z wodorotlenkiem podgrzewamy prawie do wrzenia, następnie przepuszczamy dość silny strumień chloru. Po pewnym czasie z roztworu zaczynają się wytrącać kryształki chloranu potasu. Przepuszczanie chloru przez roztwór powinno trwać około 10 minut. Po zakończeniu chlorowania mieszaninę studzimy, a wydzielone kryształki sączymy na zestawie do sączenia. Następnie je rozpuszczamy w wodzie w celu przekrystalizowania, aby usunąć resztki ługu. Reakcje można zapisać następująco:

6 KOH + 3 Cl2 -> KClO3 +5 KCl + 3 H2O

UWAGA!!!
Chlor jest gazem bardzo trującym, dlatego aparatura do wytwarzania chloranu potasu musi być szczelna. Należy zachować wszelkie środki bezpieczeństwa.
Otrzymywanie samozapalnego pyłu żelazowego
- siarczan żelaza II
- kwas szczawiowy
- 2 zlewki
- bagietka
- próbówka
- łapa
- zestaw do sączenia
- parowniczka
- palnik

10 g siarczanu żelaza II rozpuszczamy w zlewce w drugiej rozpuszczamy 5 g kwasu szczawiowego. Po rozpuszczeniu substancji kwas wlewamy do siarczanu żelaza, mieszając przy tym bagietką. Wytrąca się żółty nie rozpuszczalny osad szczawianu żelazowego. Osad sączymy na zestawie do sączenia. Osad przemywamy kilka razy wodą destylowaną. Po zakończeniu sączenia osad suszymy w ciepłym miejscu na bibule. Reakcja procesu wygląda następująco:

FeSO4 + (COOH)2 -> (COO)2Fe + H2SO4

Suchy szczawian żelaza II rozdrabniamy w moździerzu na proszek. Następnie umieszczamy go w probówce i ogrzewamy w ogniu palnika. Kończymy ogrzewanie kiedy zawartość probówki zmieni barwę z żółtej na czarną. Reakcja jest następująca:

(COO)2Fe + T -> Fe + CO2

Otrzymany pył żelazowy można np. wysypać na parowniczkę z wysokości 40 cm . Rozdrobnione żelazo gwałtownie utlenia się przy zetknięciu z powietrzem do tlenku żelaza III. Proces utleniania jest reakcją egzotermiczną, dlatego może dojść do samozapalenia się żelaza.

UWAGA!!!
Otrzymany pył żelazny powinno zużyć się w całości. Nie należy go przechowywać przez dłuższy czas, gdyż może być źródłem pożaru.
Petarda z probówką i benzyną
Jak sobie zrobić zapalnik. Oto co będzie nam potrzebne:
- dość duza probówka.
- trochę benzyny (tyle żeby starczyło zapełnić probówkę
- gumowy korek (pasujacy do probowki)
- cienki drucik
- kawałek drutu oporowego
- ok. 3 centymetry lontu (np. takiego z petardy)
- bateria 1,5 V (np. z dziecinej zabawki)
- przełącznik niskiego napiecia
- kołek (taki drewniany około 15-20 cm)

Bierzemy kołek na jego górze montujemy włšcznik (ten z zabawki) kabelkami z jednej strony łšczymy go z bateriš a z drugiej z kawałkiem druta oporowego. Następnie bierzemy probówke, nalewamy benzyny zatykamy korkiem, a nastepnie w korku robimy dziurkę do której wciskamy lont (tak żeby był zamoczony w benzynie) calość przyklejamy do naszego wcześniej przygotowanego kołka (tego z włšcznikiem) i obkrecamy drut oporowy w okłl lontu. Teraz wystarczy wziąćść żyłke, przywiązać do włącznika, kołek wsadzic w ziemie, przewiązać żyłke na druga stronę i już po robocie. Dzwigienka puści prąd z baterii do drutu oporowego ten nagrzewając się do czerwonosci szybko zapali ląt który doprowadzi do zapalenia benzyny.
Petarda z probówką i prochem
- proch
- probówka

Weź troche prochu i wsyp go do próbówki zakończ ją lontem, lub czymś w jego rodzaju, zatkaj szczelnie podpal, rzuć i uciekaj, a zachwile wybuch i dużo dymu.
Petarda z drewna
- drewniany klocek 25cm * 5cm * 5cm
- saletra z cukrem lub proch

Bierzemy kawałek klocka drewnianego i wiercisz w nim dziurę jak np. palec i wiercisz malą dziurkę z boku na lont. Wżucasz do środka saletry z cukrem (proch) i możesz teraz zatkać ten otwór czym twardym żeby nie wywbuchło. Dobrze do tego używać kleju wodnego , mieszam go z trocinami i zatykam otwór ,schnie gdzieś 1.5 dnia można dobić gwoździem na wszelki wypadek. Następnie petardę można odpalić.
Jest to petarda o tłumišcym wybuchu nie należy do najlepszych.
Petarda z pudełka zapałek
- pudełko zapałek
- dreska

Niewiele osób wie, że zwykle pudełko z zapałkami może posłużyć do stworzenia trywialnej co prawda, ale zawsze ... petardy. Zerwij z boku nowego pudełka od zapałek draskę - nie uszkodź pudełka, w razie czego użyj draski z innego (tez nowego). Draskę umieść w pudełku przodem do łebków - łebki powinny dotyać draski jak przy zapalaniu. Pudełko zamknij i dobrze oklej taśma klejącą. Oklejonym pudełkiem mocno rzuć o ziemie lub jakiś większy kamień - jeżeli wszystko dobrze wykonałeś, pudełko powinno wybuchnąć. Powodzenie zależy w dużej mierze od zapałek i draski. Jeśli łebki zapałek są kruche cala operacja w ogóle może się nie udać. Najlepsze do eksperymentu są "ruskie" zapałki, które można kupić czasem na rynku. Polskie maja niestety tendencję do kruszenia się, choć i to zależy od partii. Draska "pełna" jest lepsza niż "nakrapiana".
Płomienna spirala
- cienki drut miedziany
- chlorek wapnia
- kwas siarkowy VI (nie muisi być stężony)

Drut należy nawinąć na ołówek tak aby powstała spirala. Do słoika dajemy CaCl2 i zalewamy kwasem. Spirale mocujemy do wieczka od słoika od strony wewnętrznej. Drugi koniec spirali rozgrzewamy w ogniu i wsadzamy do słoika, spirala zapala się. Dzieje się tak ponieważ w słoiku znajduje się chlor.

UWAGA!!!
Chlor jest silnie trującym gazem dlatego przy wykonywaniu tego doświadczenia należy zachować ostrożność.
Puszka - petarda
- puszka po piwie
- proch
- piasek
- lont (dość długi)
- nóż

Składniki zmielić i zmieszać. Do pustej puszki od piwa wsypać kilka łyżek prochu, a następnie dosypać do pełna suchego piasku. Piasek trzeba porządnie upchać, na końcu pomagając sobie kawałkami papieru, małymi kamieniami itp. Po zapchaniu puszki, należy ją odwrócić i zrobić mały otwór w denku ("od strony" mieszanki) i w otwór ten włożyć lont. Po zapaleniu lontu uciec jak najdalej, gdyż puszka po wybuchu lubi sobie pofruwać. Z tego tez względu nie nadaje się ona do odpalania w okolicy zamieszkania. To czy puszka wybuchnie zależy od tego jak mocno został upchany proch.
Reakcja chloranu potasu z cukrem
- chloran VII potasu
- cukier
- łyżeczka lub pióro
- stężony kwas siarkowy VI
- parownica lub miska

Za pomocą łyżeczki lub pióra ostrożnie wymieszaj chloran VII potasu i granulowany cukier. Mieszaninę umieścić w dużej parownicy lub misce, Dodaj jedną kroplę stężonego H2SO4 na szczyt usypanego stożka. Reakcja rozpoczyna się powoli wytwarzając dym. Po około 2 sekundach purpurowy płomień ogarnia cały stożek. W wyniku reakcji chloranu potasu z kwasem siarkowym tworzy się kwas chlorowyn VII, który rozkłada szybko substancje organiczne z jednoczesnym samozapaleniem się.
Reakcja glinu z jodem
- glin
- jodyna (roztwór I2 w KI)
- woda
- bagietka

Na siatkę azbestowa wysyp około 2 g pyłu glinowego i dodaj około 6g krystalicznego jodu. Całość delikatnie mieszaj bagietka i usyp mały kopczyk. Zakraplaczem wkropl 2 krople wody na szczyt kopczyka i poczekaj kilkadziesiąt sekund. Nastąpi burzliwa reakcja jodu z glinem. Brunatne pary AlI3 w zetknięciu z powietrzem zapalają się. W pierwszym etapie doświadczenia zachodzi reakcja syntezy, w której katalizatorem jest woda. W wyniku tej reakcji powstaje jodek glinu, który ulega następnie utlenieniu, pod wpływem tlenu zawartego w powietrzu, do tlenku glinu. Powstający w tym czasie wolny jod tworzy dodatkowo fioletową parę (co daje bardzo ładny efekt optyczny).

A to równanie reakcji:

2 Al + 3 I2 -> 2 AlI3

4 AlI3 + 3 O2 -> 2 Al2O3 + 6 I2

UWAGA!!!
Doświadczenie należy bezwzględnie wykonywać pod wyciągiem, ze względu na duże ilości wydzielającego się jodu i jodku.
Reakcja perhydrolu z nadmanganianem potasu
- nadmanganian potasu
- perhydrol
- probówka lub kolbka

Wlewamy perhydrolu do probówki lub kolby, żeby zajmował jakieś 0,33 objętości - im więcej tym lepiej. Wrzucamy do niego kilka kryształków nadmanganianu potasu i szybko się odsuwamy. Powstaje kilkumetrowy słup pary wodnej, więc doświadczenie proponowałbym robić na świeżym powietrzu. Wyżej wymienionš czynność (wrzucanie kryształków) powtarzać można wiele razy aż do "zużycia" się perhydrolu.
Saletra z cukrem
sposób 1
- saletra potasowa (może być inna)
- cukier (puder)

Jedna z podstawowych mieszanek.
Bierzemy saletrę i ucieramy ją w moździerzu na proszek. Do saletry dodajemy cukier, najlepiej puder gdyż nie będzie go trzeba ucierać. Składniki dobrze mieszamy ze sobą i nasza mieszanka jest już gotowa. W czasie palenia się wydziela się dość dużo białego dymu.
sposób 2
- saletra potasowa (może być inna)
- cukier (puder)
- probówka (małe naczyńko szklane)

Do probówki lub małego naczyńka szklanego wlewamy jednš trzecią wody. W wodzie rozpuszczamy saletrę i cukier, tak aby roztwory te były nasycone. Następnie roztwór ogrzewamy w płomieniu palnika. Woda się musi wygotować, a saletra z cukrem stopić. Przy stapianiu się substancji cukier nie może ulec zbyt dużej karmelizacji. Po stopieniu się substancji naczyńko rozbijamy a substancję wyciągamy i rozdrabniamy.
Ten sposób jest o tyle lepszy, że nie jest to sypka mieszanina, tylko substancje są ze sobš stopione, przez co szybciej zachodzi reakcja.
Samochód rakietowy
- łuska od naboju lub metalowy pojemniczek zwężający się ku otworowi
- chloran VI potasu 50 %
- cukier puder 50 %
- coś na czterech kółkach

Składniki należy rozdrobnić osobno w moździerzu, następnie ostrożnie wymieszać je przy pomocy pióra lub łyżki aby mieszanka nie wybuchła. Mieszaninę wsypujemy do pojemniczka, nie należy mieszanki ubijać w pojemniczku. Pojemniczek przymocować do pojazdu a następnie wsadzić do niego lont i odpalić.
Szczuczne ognie
- azotan baru 50 %
- krochmal 15 %
- ziarnisty pył żelazny 25 %
- proszek aluminiowy 10 %

Azotan baru i krochmal należy sproszkować, następnie wszystkie substancje wsypujemy do garnuszka i dodajemy trochę wody aby uzyskać gęstą masę, którą smarujemy gruby żelazny drut. Po wyschnięciu masy ogień jest gotowy do zapalenia.
Sztuczne ognie
- węgiel
- siarka
- chloran potasu
- azotan strontu (kolor karminowy)
- azotan baru (kolor zielony)
- moździerz
- parowniczka
- bagietka

W celu uzyskania sztucznych ogni odważamy 11 g siarki, 1 g węgla, 25 g chloranu potasu i 15 g substancji barwiącej. Wszystkie te substancje należy dobrze sproszkować w czystym i suchym moździerzu. Następnie mieszamy je bardzo ostrożnie w parowniczce za pomocą bagietki. Po wymieszaniu można mieszaninę użyć do pokazu. Pali się ona ładnym płomieniem o odpowiednim zabarwieniem.

UWAGA!!!
Mieszanina zawiera chloran potasu, dlatego należy się z nią obchodzić bardzo delikatnie, gdyż może samo czynie wybuchnąć pod wpływem uderzenia.
Śruba
- 2 śruby (muszą mieć ta samą średnicę)
- siarka z zapałek
- nakrętka
- sznurek 30 cm długości

Na kilka zwojów gwintu 1-szej śruby nakręć nakrętkę. Do pozostałego w nakrętce miejsca wsyp szczyptę "siarki" z zapałek, a następnie dokręć drugą śrubę tak, aby "siarka" była zamknięta w nakrętce skręconej z dwóch stron śrubami. Śruby te zwiąż sznurkiem, gdyż po wybuchu poleca w różne strony i ich nie odnajdziesz. Tak otrzymana śrubę podrzuć wysoko w górę odrzucając ja przy tym jak najdalej od siebie. Po upadku powinna ona wybuchnąć głośno jak petarda.
Węże Faraona
- azotan lub siarczan rtęci II 40 %
- rodanek potasu lub sodu 60 %
- 2 zlewki

Do roztworu soli rtęci dodajemy roztwór rodanku. Roztwory sporządzamy w osobnych zlewkach poczym zlewamy je ze sobą. Natychmiast wydziela się biały osad rodanku rtęci II. Następnie roztwór dekantujemy a potem sączymy. Osad należy suszyć pomiędzy dwoma kartkami bibuły, należy uważać aby nie pokruszyć bryłek preparatu. Po podpaleniu bryłki rosną i "ożywają". Proces przebiega według reakcji:

2 Hg(CNS)2 + T -> 2 HgS + CS 2 + C3N4

UWAGA!!!
Praca odbywa się ze związkami bardzo trującymi, przy ich używaniu należy zachować jak największą ostrożność. Preparat należy podpalać wyłącznie na polu, ponieważ wydziela się dwusiarczek węgla i azotek węgla.
Przepis zastępczy
- Dwuchromian potasu 30 %
- saletra potasowa 25 %
- cukier puder 45 % - alkohol
- moździeż
- rynienka kartonowa

Składniki należy dokładnie wymieszać i ugnieść w moździerzu, po czym skladniki zarobić alkoholem etylowym na masę. Mokrą masę nałożyć do rynienki kartonowej. Po wyschnięciu preparat można zapalić ( trzeba uważać aby się nie pokruszył ). Podczas spalania będzie się wydzielała duża masa zielonego popiołu.
Wytwarzanie zapałek
- 1 gram tlenku cynku
- 1 gram siarki
- 5 gram pyłu szklanego
- 14 gram chloranu potasu
- żelatynę
- moździeż

Swoją pracę zacznij od zważenia 5 gramów szkła. Następnie włóż odważone szkło do moździerza i zalej je wodą. Teraz weź tłuczek i pod wodą próbuj rozdrobnić szkło. Gdy na dnie otrzymasz przezroczystš masę, zlej wodę i wysusz uzyskany pył szklany. Podczas suszenia szkła zalej wodą żelatynę. Gdy będzie miała już konsystencję galarety weź jej odrobinę i przełóż do suchego moździerza. Dosyp tam sproszkowaną siarkę, tlenek cynku i szkło (ilości podane na początku). Następnie zamieszaj produkty, potem rozpuść w jak najmniejszej ilości wody odważoną ilość chloranu potasu. Do powstałej w moździerzu papki wlej wcześniej przygotowany roztwór. Gdy wszystko już wlałeś zacznij wyrabiać papkę (jeśli potrzeba możesz dodawać żelatynę. Pamiętaj tylko, żebyś nie "przesadził"). Jeśli mieszanina jest już dobrze wyrobiona i jest wystarczajšco gęsta możesz zacząć nakładanie jej na wykałaczki. Wykałaczki z naniesionš masą susz w pozycji pionowej przyklejone do kartki papieru za pomocą plasteliny. Po 24 godzinnym suszeniu możesz wziąść jedną zapałkę i potrzeć nią o zwykłe pudełko od zapałek. Może nie zapali się z taką łatwością jak kupiona, ale zawsze masz satysfakcję, że to twoje dzieło.
Wybuch gazu piorunującego
- aldechyd mrówkowy 30 %
- roztwór wodorotlenku sodu 10 %
- dwutlenek manganu
- nadtlenek wodoru 3 %
- parownica

W parownicy o średnicy 7 cm wlewamy 5 ml 30 % aldechydu mrówkowego, 5 ml 10 % roztworu wodorotlenku sodu i szczyptę dwutlenku manganu. Dodajemy kilka mililitrów nadtlenku wodoru. Zawartość parownicy zaczyna się pienić. Jeśli do piany zbliżymy zapalone łuczywko o długości 40 cm, to nastąpi mniej lub bardziej gwałtowny wybuch. Przy czym z parownicy zawsze zostaje wyrzucone trochę żrącej mieszaniny.

UWAGA!!!
Należy się trzymać podanych ilości reagentów i założyć okulary ochronne i rękawice gumowe.
Wybuchowa sól srebra
- kwas szczawiowy
- azotan srebra
- zlewka
- probówka
- zestaw do sączenia

W probówce przygotowujemy 10 ml 10 % roztworu azotanu srebra. W zlewce robimy trochę roztworu kwasu szczawiowego. Do zlewki przelewamy roztwór z probówki i wytrąca się biały nie rozpuszczalny w wodzie osad szczawianu srebra. Osad należy odsączyć i ostrożnie wysuszyć (najlepiej w miejscu gdzie jest ciepło i z dala od urządzeń cieplnych). Po wyschnięciu szczawian srebra delikatnie rozdrabniamy. Szczyptę szczawianu srebra nabieramy na koniec łyżeczki i wsadzamy do płomienia palnika. Po chwili słyszymy trzask, preparat rozpryskuje się. Obie reakcje przebiegają zgodnie z równaniami:

(COOH)2 + H2O + AgNO3 -> (COOAg)2 +HNO3 + H2O + NO2

(COOAg)2 + T -> 2 CO2 + 2 Ag

ŚLEBODA ABO ŚMIERZĆ!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
09.04.2009, 14:16
Post: #13
RE: a propos ten "homemade napalm"...
Cytat:Elektronika
Detonator
- miedziankit lub PETN
- HMTD lub azydek ołowiu
- pudełeczko po filmie
- gwóźdź
- lont

Wykonujemy spłonkę napełniamy HMTD albo Azydkiem ołowiu zależy, co akurat mamy Teraz bierzemy denko od pudełeczka do filmów i przepalamy w niej dziurką np. rozgrzanym gwoździem dziurka musi być odpasowana do lontu teraz wsypujemy do pudełeczka Miedziankit lub, jeśli chcemy mocniejszy detonator to PETN wkładamy spłonkę w środek przeciągamy lont przez dziurkę i zamykamy pudełeczko ostatnią czynność z wkładaniem spłonki wykonujemy tuż przed wsadzeniem detonatora do ładunku właściwego nigdy wcześniej
Zapalni elektryczny
- żarówka 3V-6V
- bateria 9V
- szmatka
- młoteczek
- kabel

Bierzemy żaróweczkę obwijamy ja w szmatkę i młoteczkiem zbijamy szkło teraz ostrożnie odwijamy sprawdzamy czy wolframowy drucik się nie przerwał, jeżeli jednak jest przerwany musimy stłuc następną żaróweczkę teraz rozbieramy żarówkę (pozbywamy się obudowy) przylutowujemy dwa kabelki i władamy np. do petardy, spłonki do kabelków montujemy długi kabel nie oszczędzajcie na kablu!!! Ustawiamy się w dogodnym miejscu i podłączamy kabel do baterii zamykając obwód wolframowy drucik nagrzewa się i odpala mieszankę w petardzie.

ŚLEBODA ABO ŚMIERZĆ!!!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:

KontaktPolskie Wiki WolnościoweWróć do góryWróć do forówWersja bez grafikiRSS